foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

12 sierpnia w Starych Jabłonkach nieopodal Ostródy odbyła się druga edycja biegu "Ultra Mazury". Miejscowość, która gościła ultramaratończyków, leży w krainie Wielkich Jezior Mazurskich, nad Jeziorem Szeląg Mały, jakieś 10 km od Ostródy. Jej historia sięga roku 1584, a od ponad 100 lat jest doceniana przez turystów. Ponoć podczas pieszych wędrówek natknąć się można tutaj na świstaki, jelenie, bobry, kormorany czy orły bieliki. Mają, co tutaj porobić zarówno kajakarze i wioślarze czy żeglarze, jak i rowerzyści czy siatkarze plażowi. Teraz przyszedł czas na biegaczy. Zawodnicy mieli do wyboru trzy dystanse: 100km+ (U100), 70km+ (U70), oraz 10km+ (U10) zaplanowano również biegi towarzyszący dla dzieci i młodzieży. Na starcie U70 zameldowało się dwóch zawodników Grupy Malbork: Adam Remlajn oraz Maciej Frankiewicz. Dla Adama był to oficjalny debiut w biegach ultra, zaś dla Macieja sprawdzian formy i sprzętu przed wrześniowym biegiem na 100km w III Ultramaraton Kaszubska Poniewierka.

W sobotę rano, punktualnie o godzinie 6:00 ponad 100 zawodników U70 wystartowało z plaży przy hotelu Anders. Trzy godziny wcześniej na trasę wyruszyli zawodnicy z dystansu U100. Pogoda dopisała, mimo nocnej nawałnicy, tej samej, która spustoszyła Pomorze. Tu na Mazurach nie dokonała zniszczeń, jedynie błyskało i trochę powiało. Pochmurna aura i przelotne opady deszczy w ciągu dnia sprzyjały biegaczom. Po upale z dnia poprzedniego też ślad zaginał, co było na duży plus. Upały zdecydowanie nie sprzyjają bieganiu, szczególnie na tak długich dystansach.

Dystans U70 - suma przewyższeń to 1150m podbiegów i tyle samo zbiegów na piaszczystych leśnych szlakach, szutrowych drogach i ścieżkach wytyczonych wśród drzew i krzaków. Dodatkowo limity na punktach kontrolnych i tylko 12 godzin na ukończenie całości. Dla utrudnienia na całej trasie U70 zaplanowano tylko 5 „bufetów” z wodą, izotonikami i lekkimi posiłkami regeneracyjnymi. Całość wyposażenia potrzebnego do ukończenia biegu zawodnik musiał mieć przy sobie. Tym właśnie różnią się biegi Ultra od innych biegów że zawodnik musi być samowystarczalny i sam zadbać o pożywienie, nawodnienie poza nielicznymi punktami kontrolnymi. Czasami odległości pomiędzy punktami sięgają 15-20 km.

Zawodnicy Grupy Malbork doskonale poradzili sobie z trudnościami na trasie i dotarli na metę w regulaminowym czasie. Maciej Frankiewicz zameldował się na mecie z czasem netto 08:07:59 kończąc zawody na 29 miejscu, Adam Remlajn zadebiutował z czasem 11:05:32 i był 93. Trzeba przyznać że Adam dodatkowo do regulaminowych 70 kilometrów dobiegał jeszcze 4, bo kilkakrotnie zgubił się na trasie. Takie to uroki Ultra w lesie.

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem