foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

Galeria Foto z Wycieczki Biegowej

---> LINK DO GALERII FOTO & LINK DO TRASY <---

23 kwietnia 2017 po raz kolejny wyruszyliśmy na szlak. Tym razem Bieg po Twierdzy Malbork odbył się z pewnymi zmianami. Przede wszystkim odwróciliśmy kierunek naszej wycieczki. Zaczęliśmy przy kasach Zamku następnie kładką przeprawiliśmy się przez Nogat do Kałdowa i dalej polami aż do śluzy na Rakowcu, poprzez Piaski, Nową Wieś i Wielbark dotarliśmy do lasu, następnie ścieżką rowerową i bulwarem na Nogatem wróciliśmy do miejsca skąd zaczęliśmy biegową przygodę. Ta edycja zawierała więcej biegania niż łażenia po fortach i schronach. Łączny dystans całej pętli wyszedł grubo powyżej 30 kilometrów, pokonaliśmy go w czasie około 5 godzin.

Co się działo?  Przeżyliśmy prawdziwą pogodową karuzelę, począwszy od letniego upału i wiatrów w polu na śnieżycy i ulewie skończywszy. Co etap to inna aura.  Trasa "Twierdzy" to typowa "trailówka" bardzo mało asfaltu, dużo szutrowych dróg, leśnych i polnych ścieżek, jest też sporo podbiegów i zbiegów. Czasami by dotrzeć do kolejnych schronów skracaliśmy drogę biegnąc szczerym polem lub przedzieraliśmy się przez krzaki. Dużym plusem jest to, że biegamy wokół miasta. Po drodze jak w sztafecie mogliśmy zrobić zmianę biegaczy. Mniej więcej w połowie wyprawy do ekipy dołączyła Kamila, a do domu wróciła Agata. Trasa jest tak skonstruowana, że można dołączyć w wielu miejscach lub przebiec etap lub dwa tak jak zrobił Jacek. Po dużym okręgu obiegamy Malbork, a jak wiadomo w Malborku wszędzie blisko.

Podczas takich wypadów najważniejsza jest dobra zabawa, tempo ma drugorzędne znaczenie, nie oznacza to jednak, że było tak prosto i przyjemnie. Przemieszczanie w trudnych warunkach terenowych ma swój specyficzny urok. Miejsca, do których zwykle nie biegamy możemy na spokojnie i bez pośpiechu zwiedzić. Atrakcją tej trasy są budowle obronne z czasów I i II wojny światowej oraz przepiękne widoki doliny Nogatu, okolicznych łąk i pól. Szczególnie wymagający i malowniczy jest odcinek leśny z wąwozami i krętymi ścieżkami.  

 

Nawet dla wytrawnego biegacza pełen dystans "Twierdzy" był wyzwaniem. Pod koniec, gdy w nogach było ponad 30 km napierania w terenie to mogły pojawić się kryzysy. Tu ukłony dla Kamili, która wróciła do treningów po długiej macierzyńskiej przewie i Łukasza łamiącego w tym dniu pierwszy raz 30 km, daliście rade, wielka piona.

Bieg po Twierdzy tradycyjnie zakończyliśmy świętując w pobliskiej tawernie, bo nic tak nie koi bólu mięśni jak kufel zimnego piwa...albo dwa. Kolejna wyprawa wokół naszego miasta szlakiem „Twierdzy Malbork” jesienią, gdzieś na przełomie października i listopada, a latem dwa krótsze wakacyjne biegi z cyklu Nocny Trail (sierpień i lipiec) … do zobaczenia :)

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem