foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

Nocne, letnie bieganie stało się już tradycją wakacji, tegoroczny bieg był piątą wyprawą cyklu. Inicjatywa Grupy Malbork powstała w 2015 roku, od tamtej pory spotykamy się zawsze w połowie lipca i sierpnia by razem pobiegać w terenie w zupełnych ciemnościach. Trasa biegu jest bardzo zróżnicowana, biegamy w lesie, po okolicznych ścieżkach polnych, często w bardzo trudnych warunkach terenowych, są podbiegi, zbiegi, przedzieramy się przez krzaki i pokrzywy. W zależności od pogody jest mniej lub więcej błota... Zawsze są za to komary.

Plan tegorocznego biegu został przygotowany podobnie jak w poprzednich edycjach. Start punkt 22:00, zbiórka przy pomniku Króla Jagiellończyka. Na początku okrążyliśmy zamek walami von Plauena, bulwarem nad rzeką Nogat udaliśmy się w kierunku śluzy na Wielbarku. Ten płaski odcinek pokonaliśmy w gęstniejącym mroku, gdzie na horyzoncie, co jakiś czas rozbłyskiwały fajerwerki okolicznych imprez weselnych. Bieganie nocą jest inne niż za dnia. Ciemności mocno zmieniają perspektywę. Widząc ścieżkę w nikłym świetle latarki, a nie widząc punktów charakterystycznych dla danego obszaru wydaje się, że pokonaliśmy już kilkanaście kilometrów a tak naprawdę jest ich o wiele, wiele mniej. Trzeba też mocno kontrolować bieg i dokładnie patrzeć, po czym się stąpa by nie skręcić kostki lub nie "zaliczyć gleby" o wystający korzeń lub leżącą na ziemi gałąź.

Kolejnym etapem naszego biegu była przeprawa przez las Wielbarski. Musieliśmy dotrzeć krętymi ścieżkami wśród drzew i krzaków aż do punktu widokowego na skraju lasu. Za dnia z tego miejsca można zobaczyć przepiękną panoramę rozciągająca się na dolinę Nogatu oraz okoliczne pola uprawne. Nocą przy bezchmurnej pogodzie ujrzeliśmy pięknie rozświetlone miasta i wioski, na horyzoncie majestatycznie błyskały ostrzegawczymi światłami turbiny wiatrowe. Ten punk widokowy jest rewelacyjny zarówno za dnia jak i nocą. Warto tam dotrzeć by zobaczyć z tej perspektywy Żuławy.

Uzupełniwszy płyny ruszyliśmy dalej. Przed nami etap polnymi ścieżkami. Wybiegając z lasu udaliśmy się w kierunku kopalni piasku, wśród pól sporo było pagórków, z których mogliśmy podziwiać panoramę uśpionego Malborka. Na tym odcinku był teren nierówny do biegania, rozjeżdżony przez maszyny rolnicze, dużo kałuż i błotnych rozlewisk, które trzeba było obejść bokiem. W końcu dobiegliśmy do brukowanej drogi i udaliśmy się nią w kierunku stacji Gronajny by wiaduktem przeprawić się na druga stronę torów. Przystanek osobowy Gronajny jest stałym punktem wszystkich wycieczek biegowych organizowanych przez GM. Tu można chwilę odpocząć, uzupełnić węglowodany, no i czy to "Nocny Trail" czy też "Bieg po Twierdzy Malbork" tradycyjne zdjęcie w windzie trzeba zrobić.

Po krótkim odpoczynku udaliśmy się w drogę powrotną. Przez wiadukt, dalej wśród pól dojrzewającego rzepaku dotarliśmy do starego przejazdu kolejowego. Od wielu lat jest on już nieczynny ze względu na przebudowę linii i dostosowanie jej do pociągów dużych prędkości, dlatego też torowisko musieliśmy pokonać przedzierając się najpierw przez krzaki a potem przez nasyp. Stąd już tylko kilka kilometrów starą drogą dojazdową i zameldowaliśmy się na osiedlu "Południe". Nocna wyprawa praktycznie dobiegła końca wraz w wkroczeniem w obszar ulicznego światła, można było wyłączyć czołówki. Pustymi ulicami dobiegliśmy pod pomnik Króla skąd kilka godzin wcześniej rozpoczęła się nasza podróż.

Tegoroczny lipcowy Trail należał do łatwiejszych w całej historii nocnego biegania, przebiegliśmy w sumie ponad 20 kilometrów w terenie, pogoda dopisała, temperatura optymalna, bezwietrznie. Widoki miasta oraz okolic nocą bezcenne. W sierpniu ruszamy znowu w mrok, tym razem inna trasą, być może trudniejszą technicznie. Już dziś serdecznie zapraszamy do wspólnego biegania. W lipcowym Nocnym Trailu udział wzięli Arkadiusz Dylert, Łukasz Kumkowski, Grzegorz Nierzwicki oraz Maciej Frankiewicz.

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem