foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

W sobotę 25 kwietnia br. odbył się IX Trzebnicki Maraton Rowerowy "Żądło Szerszenia". Jest to impreza otwierająca coroczny cykl Pucharu Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych. Malbork na tych zawodach reprezentowała trójka zawodników Piotr, Zygmunt i piszący te słowa Łukasz ;)

W tym roku w Trzebnicy organizatorzy przygotowali dwa dystanse, na których mogli rywalizować zawodnicy: MINI 75 km oraz MEGA 150 km. Mimo początku sezonu i jeszcze nie najlepszej formy, postanowiliśmy wystartować na dystansie 150 km. Całkowity limit uczestników maratonu wynosił 800 osób i został wyczerpany w ciągu tygodnia od rozpoczęcia zapisów.

Do Trzebnicy wyjechaliśmy już w czwartek tak, aby mieć czas na regenerację po długiej podróży. Nie do końca się to udało, ponieważ zamiast dzień przed zawodami leżeć z nogami do góry, woleliśmy wykorzystać piękną, słoneczną pogodę i zobaczyć piękny Park Krajobrazowy Doliny Baryczy z perspektywy siodełka. Następnie udaliśmy się, (ale już samochodem) na szybkie zwiedzanie pobliskiego Wrocławia. Wieczorem odebraliśmy w biurze zawodów pakiety startowe, które oprócz numerów na rower zawierały m.in. gadżet w postaci pamiątkowych skarpetek kolarskich.

 

Kilka słów wyjaśnienia należy się zasadom, na jakich rozgrywane są maratony szosowe, gdyż na pewno nie każdy biegacz o nich słyszał. Otóż, ze względu na znaczne dystanse jakie są do pokonania, rywalizacja odbywa się przy otwartym ruchu drogowym, a uczestnicy wypuszczani są na trasę w kilkunastoosobowych grupach co 2 minuty. Oczywiście organizatorzy dbają o to, aby skrzyżowania i wszelkie potencjalnie niebezpieczna miejsca, były zabezpieczone przez policję lub straż pożarną.

Oficjalnym czasem w poszczególnych klasyfikacjach jest czas netto mierzony elektronicznie. Oprócz kategorii wiekowych jest także podział na rowery szosowe i inne.

Start zawodów wyznaczony był w sobotę na godz 8:00. W wyniku losowania trafiłem do grupy startującej o godzinie 8:22. Po starcie honorowym ruszyliśmy w asyście motocyklistów na miejsce startu ostrego już za miastem. Tempo przez pierwsze siedemdziesiąt kilometrów było bardzo mocne, sprzyjał temu płaski profil trasy. Ciężko było dawać zmiany a nawet "trzymać koło" gdy prędkość przekraczała 40 km/h. Poszczególne grupy kolarzy to zjeżdżały się to znów rwały. Schody zaczęły się jednak dopiero później, gdy wjechaliśmy w mocno pagórkowaty teren Wzgórz Trzebnickich, które ciągnęły się już do samej mety.

Tuż przed drugim punktem żywieniowym, usytuowanym na 94 km trasy, dogonił mnie Piotr i razem zatrzymaliśmy się uzupełnić bidony. Czekał tam już na nas Zygmunt i w dalszą drogę wyruszyliśmy wspólnie. Razem dojechaliśmy do najcięższego podjazdu na trasie wyścigu, jakim była góra Prababka o długości 2 km i maksymalnym nachyleniu 14%. Na jej szczycie usytuowana była premia górska, z osobną klasyfikacją na najszybszy czas pokonania ostatniego stromego odcinka. Ostatecznie zająłem w niej 32 miejsce. Niestety po kilku kolejnych podjazdach, nasza grupka rozpadła się i do mety każdy jechał już sam, walcząc z czasem i swoimi słabościami.

Całej naszej trójce udało się szczęśliwie ukończyć zawody w dobrych nastrojach. Na mecie na każdego zawodnika czekał pamiątkowy medal i posiłek regeneracyjny. Po zakończeniu rywalizacji odbyła się ceremonia wręczenia nagród dla zwycięzców poszczególnych kategorii. Ja uzyskałem czas, który uplasował mnie w drugiej połowie stawki - 161 miejsce z czasem 5:17:24 w kat. OPEN-SZOSA. Zawody na dystansie MEGA ukończyło 258 zawodników, a zwycięzca osiągnął metę w czasie 3:48:43, co dało imponującą średnią ponad 39 km/h.

Organizację zawodów oceniam bardzo dobrze. Oznakowanie i zabezpieczenie tak długiej trasy było wzorowe, punkty żywieniowe dobrze zaopatrzone, biuro zawodów pracowało sprawnie, do tego oryginalny pakiet startowy, opieka medyczna, obsługa foto i wiele innych aspektów, które złożyły się na sukces organizacyjny. Również poziom sportowy był bardzo wysoki, o czym świadczą wyniki w poszczególnych kategoriach. Jednym słowem organizacja imprez kolarskich dla amatorów powoli zaczyna dorównywać standardom znanym z tras biegowych. Na pewno jeszcze kiedyś wrócimy do

Trzebnicy, zmierzyć się ponownie z Żądłem i Prababką :)

Łukasz Anaczkowski Grupa Malbork

Strona zawodów: www.maraton.trzebnica.pl

Strona Pucharu Polski: supermaratony.org

foto 1 & 2 - Zenon Janiak, foto 3: Izabela Trzaska, foto 5: Katarzyna Rokosz

 

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem