foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

W niedzielę 19 kwietnia 2015 mieliśmy okazje sprawdzić się, jako organizator i poczuć na własnej skórze jak to naprawdę jest po tej drugiej stronie zawodów, poznać cały proces tworzenia od zaplecza imprezy biegowej. Do tej pory organizowaliśmy "eventy" o charakterze raczej spotkania biegaczy, wspólnego treningu. Bieg Sylwestrowy, Polska Biega i Piknik z Grupą Malbork nasze kluczowe projekty były właśnie tego typu imprezami. Parkowa Piątka to już inny pozom, co prawda zawody te przygotowaliśmy z limitem dla 100 uczestników, ale każdy element nawet przy tak małej liczbie zawodników musiał być dopracowany w najmniejszym szczególe. Jesteśmy świadomi, że popełniliśmy kilka błędów organizacyjnych, ale dopiero się uczymy, szybko wyciągamy wnioski, kolejne biegi z cyklu Parkowa 5 z Grupą Malbork będą przygotowane z jeszcze większą starannością. Poniżej kilka słów na temat niedzielnego biegu z perspektywy organizatora....

Zapraszamy do artykułu....   :)

 

"Co nas nie zabije..... czyli "Parkowa 5" z Grupą Malbork"

Gdy dwa miesiące temu ktoś mnie zapytał dlaczego Grupa Malbork przestała istnieć zacząłem się zastanawiać czy aby nie zagięła mi się czasoprzestrzeń.... Czy ja coś przegapiłem?

Fakt. Początek tego roku był dla nas bardzo trudny. Podjęto kilka decyzji, kilku znakomitych biegaczy odeszło, powiedziano kilka niepotrzebnych słów. Ale widać tak być musiało. Na dodatek powiem Wam, drodzy czytelnicy tych moich wypocin nazwanych górnolotnie "artykułem" , że taki wstrząs był nam potrzebny. Wydorośleliśmy. Musieliśmy wziąć się ostro do roboty by móc kontynuować to, co postanowiliśmy robić kilka lat temu: biegać bez względu na zajmowane miejsca i świetnie się przy tym bawić. Rezultatem tego wszystkiego jest nasz niedzielny "Gwóźdź Programu". Pierwszy bieg z cyklu Grand Prix Malborka w Biegach Przełajowych na dystansie 5km nazwany w skrócie "Parkowa 5tka z Grupą Malbork".

Zaczęliśmy już o 10:30 biegami dla najmłodszych. Fantastyczny widok gdy maluchy z uśmiechem na buzi walcząc jak na Olimpiadzie. Tu nie było przegranych. Każdy na mecie otrzymał zastrzyk psujących zęby cukrów prostych w postaci batonika a dodatkowo po zakończeniu wszystkich biegów rozdaliśmy upominki otrzymane od Malborskiego Centrum Kultury i Edukacji. Zmęczenie maluchów duże ale duma rodziców - bezcenna....

Ok godz 12:00 trasa byłą już zabezpieczona i zamknięta dla ruchu czego dzielnie pilnowali nasi wolontariusze z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Malborku oraz Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Po oficjalnym przywitaniu wszystkich zawodników przez Burmistrza Malborka pana Marka Charzewskiego oraz prezesa GM Krzysztofa Barcikowskiego na scenie pojawiła się nasza etatowa Pani Rozgrzewaczka - Ania Kosińska ze SportLife, która swoimi kocimi ruchami poprawiła wszystkim krążenie, rozgrzała zastane przy stołach i komputerach stawy i zapobiegła pewnie w ten sposób kilku zwichnięciom i zawałom na trasie.

5...4...3...2...1.....i ponad 100 biegaczek i biegaczy ruszyło na trasę. Ci młodsi - na jedną pętlę wspomagani dzielnie przez Pana Burmistrza, a reszta na dwa okrążenia - razem 5 km walki z wiatrem, dziurawą drogą i rywalami. Jako pierwsi na metę wpadli wśród mężczyzn zawodnicy z klubu Zantyr Sztum:  Krzysztof Grabowski z czasem 00:17:51 oraz Kowalski Mariusz 00:18:06, trzeci był Mikuś Marcin z Eaton Running Team 00:18:13  Wśród kobiet pierwsza zawodniczką która przekroczyła linie mety była Agnieszka Stolarów - Active Malbork 00:22:36, drugą była nasza klubowa koleżanka Kamila Anaczkowska 00:23:29, na trzeciej pozycji finiszowała Boris Aneta z El-Aktywni 00:25:14. Wśród młodzieży w kolejności meldowali się: Maćkiewicz Bartosz 00:10:13, Walder Tomasz 00:11:06, Malczewski Marcin 00:13:22, Żuk Aleksandra 00:13:55, Witoszyńska Julia 00:14:11, Lewandowski Błażej 00:14:20

Zwycięzcom zostały wręczone pamiątkowe deski w kształcie parkowych liści a wśród wszystkich uczestników rozlosowane nagrody ufundowane przez naszych sponsorów, którzy wspierając sport i bieganie sypnęli groszem na klubowe konto.

A że GM to nie tylko bieganie a może i przede wszystkim wspólna pasja, spędzanie razem czasu to też i po biegu zasiedliśmy do stołów na których dominowały słodkie popisy naszych żon / mam/ babć / konkubin / córek itd, a także przepyszny żurek ugotowany na miejscu na żywo ( a co ! niech wiedzą że mamy gest ) przez Szefa Kuchni restauracji Groblanka.

Co dalej? Już myślimy o czerwcu i kolejnym biegu z cyklu GPX Malborka. Mamy nadzieję ze będzie Was z nami coraz więcej.

A co do samej Grupy Malbork..... jesteśmy.... istniejemy.... silniejsi niż wcześniej i na pewno nie raz Was pozytywnie zaskoczymy !

Z biegowo - fotograficznym pozdrowieniem - Bart.

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem