foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

Start w Maratonie był marzeniem, które od pewnego czasu przewijało się w głowie. To był cel, do którego uparcie dążyłam przez ostatnie pół roku. O marzenia trzeba walczyć. Trzeba widzieć szczyt, a za szczytem zaszczyt za zaszczytem i uparcie wierzyć w to, czego się pragnie.

Do Warszawy wybraliśmy pociągiem pendolino. Grupa zebrała się na dworcu i razem czekaliśmy na opóźniony pociąg. W wyśmienitych humorach dotarliśmy do stolicy i udaliśmy się na Stadion Narodowy odebrać pakiety startowe. Ogarnęła nas mania zakupów na targach. Każdy zaopatrzył się w pamiątkową koszulkę „OWM Want it more Warsaw” w jaskrawych kolorach.

Po zakupach obowiązkowe zdjęcia z numerami startowymi i posiłek na pasta party. W hotelu ustaliliśmy cała strategie na kolejny dzień. Uzgodniliśmy godzinę pobudki, zakup kawy na stacji benzynowej i menu na śniadanie. Oczywiście stan posiadanego stoperanu i żelów energetycznych również był ważnym punktem wieczoru. :)

WIĘCEJ...

Bieg Europejski w Gnieźnie to okazja by w historycznym mieście gdzie odbyła się pierwsza koronacja w Polsce wziąć udział w biegu na 10km. Miasto powitało nas zagubionym GPSem, w związku, z czym hotel zdążyłyśmy okrążyć trzy razy nim trafiłyśmy do docelowego miejsca. Po zameldowaniu udałyśmy się do szkoły po odbiór pakietów. Od razu wychwyciłyśmy osoby idące po pakiety i intuicyjnie poszłyśmy za nimi. Odebrałyśmy koszulki pamiątkowe, kubki, worki i wspaniałe tarki od organizatora. Nigdy nie zdarzyło mi się otrzymać wśród gadżetów z pakietu startowego akurat tak przydatnego przedmiotu AGD. Kto wie może jeszcze kilka biegów i będziemy mieć porządnie wyposażoną kuchnię?

WIĘCEJ...

Bieg Wilczym Tropem w Gdyni. Przygotowana została trasa na dystansie 1963 metrów, będących symbolem daty schwytania i śmierci ostatniego spośród Żołnierzy Wyklętych. Bieg odbył się na Bulwarze Nadmorskim, idealny na początek zabawy z bieganiem, dla rodzin przyjaciół, dla pamięci żołnierzy i miłej niedzieli w Gdyni. Jedyne 1963 metry do przebiegnięcia by poczuć mały klimat zawodów. Dla niektórych była to pierwsza okazja by ruszyć przez linię startu po wspólnym odliczaniu. Dystans do pokonania dla każdego nawet niedoświadczonego biegacza. Na starcie pojawiły się cale rodziny z dziećmi, grupki przyjaciół, biegacze z czworonogami i wielu innych chcących upamiętnić 1 marca. Do Gdyni udałam się z przyjaciółkami z pracy, Anią i Kasią. Każdy z uczestników otrzymał koszulkę z portretem Żołnierza Wyklętego , numer startowy oraz audiobook. Na mecie wręczano pamiątkowe medale. Po zakończeniu udałam się w biegową drogę powrotną do Gdańska. Część trasy z Gdyni do Orłowa towarzyszyła mi Anna Hiska. Dalszą trasę brzegiem morza do Brzeźna pokonałam sama. Piękny czas dla każdego na start przygody z bieganiem oraz wspaniała okazja do nauki historii, której nie uczono nas w szkołach.

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem