foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

Początek maja trudno już określić "początkiem" sezonu startowego, lista imprez biegowych wydłuża się w postępie geometrycznym, dając nam możliwości startów praktycznie cały rok. Są jednak imprezy, na które chętnie wracamy i do takich zalicza się cykl GP Gdyni w Biegach ulicznych. Choć w zeszłym roku, po walce naprawdę trudnym startem i masą "miszczów" pierwszych kilometrów zaklinałem się że biegnę w takiej masówie ostatni raz, wyszło inaczej. Wprowadzone przez organizatora zmiany - start falami i BAN w postaci 5 minut kary za nie swoją strefę startową oraz lekka modyfikacja trasy - przeważyły szalę. Można ??? MOŻNA :) Tak więc po maratońskiej przygodzie w Pradze, której "produkcja pisemna" jest w toku, stanąłem na starcie trzymając w garści gołpro... Zapraszam do Artykułu - zdjęcie jest linkiem - oraz filmu.

Serdeczności - Marek Mróz.

Emocje można zobaczyć...

Autor. Marek Mróz  Foto. Jacek Krawczyński

Bieganie amatorskie na przestrzeni ostatnich kilku lat rozwija się w postępie mega geometrycznym do kwadratu, zdecydowanie poszła także naprzód organizacja większości imprez, szczególnie tych organizowanych z pasją, przez ekipy "siedzące mocno" w temacie. Warszawska Połówka to jedna z największych hymmmm... największa na chwilę obecną impreza tego typu w naszym kraju, gdzie wśród prawie trzynastu tysięcy pozytywnych szaleńców znaleźliśmy się i my...

Zapraszamy do artykułu, zdjęcie jest linkiem.

Śnieg to radość życia

Autor & Foto. Jacek Krawczyński i Marek Mróz

Szklarska Poręba to swoista treningowa mekka biegaczy szlifujących formę przed nadchodzącym sezonem, budując wytrzymałość i siłę biegową w tej pięknej ale i wymagającej okolicy. Tegoroczny wyjazd poświęciliśmy w całości narciarstwu biegowemu, które jest częścią naszej pasji i świetnym sportowym relaksem dla ciała i duszy...

Zapraszamy do reportażu - zdjęcie jest linkiem.

Niedzielę 8 marca 2015r. spędziłem na biegowo w Elbląskiej Bażantarni. Choć tego dnia w moim rodzinnym mieście Malborku odbywał się III Bieg z Okazji Dnia Kobiet, organizowany przez 22 Bazę Lotniczą, to wybrałem ewent El - Aktywnych z Wojciechem Bartnickim na czele. Nie przepadam za bieganiem pięciu kilometrów na zawodach, krótko, szybko i ogólne nudy... Dystans półmaratonu zdecydowanie bardziej mi "leży", a w zaplanowany na ten dzień trening, wpasowywał się idealnie 21 kilometrowy kross... Zapraszam do reportażu, zdjęcie jest linkiem. Serdeczności - Marek Mróz.

Dobra Energia w bieganiu jest najważniejsza...

Autor. Jacek Krawczyński i Marek Mróz   Foto. Jacek Krawczyński

Trzecia zero trzy, za dwie minuty włączy się budzik w telefonie, miga zielona dioda powiadomień, piasek w oczach, a wody na kawę jeszcze nikt nie wstawił.... Tak zaczęła się nasza niedzielna przygoda z Warszawskim Biegiem Chomiczówki, na który wybrałem się by zainaugurować sezon 2015... Szybka kawa, dwa banany, bułka z miodkiem, tobołki pod ramię, zapukałem jeszcze w terrarium wyjątkowo zdziwionego poranną krzątaniną Hektora - "pilnuj chaty" ... cóż już 13 gram więc niech gad ma jakieś odpowiedzialne zajęcie...

Zapraszam do Artykułu - Zdjęcie jest linkiem - Marek Mróz.

... Na luźnym zawieszeniu ...

       

foto. Aleksandra Łakomy i Marek Mróz

Niedzielne przedpołudnie 26 października 2014r, to nasz kolejny biegowy start, tym razem na dystansie półmaratońskim. W Gdańsku pobiegli - Kamila Anaczkowska, Wojciech Tołkacz, Rafał Łakomy, Patryk Skrzyński i Marek Mróz. Zapraszamy do reportażu na Pasja Czyni Wolnym - Zdjęcie jest linkiem.

...Szanuj życie należycie..

  

Foto. Maciej Frankiewicz i Marek Mróz

Bieganie po górach to nasza główna pasja. Ich magia i niesamowicie piękne widoki uzależniają podobnie jak endorfiny... może nawet bardziej ??? Maraton Bieszczadzki a w zasadzie start w tej imprezie był jednym z naszych kilku założeń startowych w tym roku, łączących naszą pasję z turystyką i zwiedzaniem pięknych miejsc. Do Cisnej wybraliśmy się we trójkę, z początkowego składu "wyskoczył" nam Wojtek vel.Kudłaty, pozostając jednak z nami na łączu mocy. Z Malborka wyruszyliśmy z Maćkiem czwartkową porą 3:33, włączyliśmy nawigację google, autopilota, tempomat, expres do kawy i w kimę... ;) Lekko zagiętym na zachód Łukiem "siódemki", zahaczyliśmy o Słabomierz, gdzie przechwyciliśmy Jacka. Szybka zmiana pilota za sterami naszego dyliżansu na ropę i ruszyliśmy w stronę Bieszczad...

Zapraszam do całego artykułu na portal Pasja Czyni Wolnym - LINK

EIN MOMENT IN DER GESCHICHTE

Autor. Marek Mróz  Foto. Izabela Niedbala, Marek Mróz

W dniu 29 września 2013r. ruszyliśmy na trasę jednego z największych maratonów na świecie, jubileuszowego 40 Berlin Marathon. Każdy z nas był  gotowy, aby pokonać królewski dystans, z podniesionym czołem. Każdy z nas wykonał wiele pracy i pokonał tysiące kilometrów przygotowując się do tego startu. Każdy z nas miał w sercu i w myślach inny cel, choć zmierzaliśmy do tej samej mety. Każdy z nas musiał walczyć samotnie, ale miał wsparcie w całej paczce trzymającej kciuki i dającej wielką moc. Ten dzień był dla nas wspaniałym świętem, pełnym magii biegania, kolejnym etapem realizacji naszej pasji, pasji, która czyni wolnym…

WIĘCEJ...

Tak tak tak  Adaś,  biegniemy na 1:30 ...

         

Foto. Anna Frankiewicz, Marek Mróz

Klubowy wyjazd na Półmaratonu w Pile jest corocznym „rytuałem” w naszym klubie, ponieważ to właśnie tam zrodził się wśród kilku zapaleńców, pomysł utworzenia w Malborku amatorskiego klubu biegacza zrzeszającego amatorów i pasjonatów tej dyscypliny. W niedzielę 8 września 2013r. po raz czwarty wystartowaliśmy w Pile jako Grupa Malbork, a po raz trzeci oficjalnie i z roku na rok jest nas tam coraz więcej. Cieszy również fakt że Półmaraton staje się osiągalnym celem dla coraz większej grupy amatorów, staje się wyzwaniem, często kolejnym krokiem na drodze do maratonu. W tym roku o debiut na tym dystansie właśnie w Pile pokusiło się aż 5 osób z naszego miasta. Miło nam jest również że do naszego wyjazdu przyłączyli się biegacze z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku, Krzyżacy z Malborka i biegacze z zaprzyjaźnionej grupy Biegający Tczew. W moją opowiastkę wplotłem również wrażenia jednego z debiutantów :)

WIĘCEJ...

BO LICZY SIĘ DUCH ZESPOŁU...

Foto. Tina Krawczyńska, Jacek Tuński, Marek Mróz

Odkąd istnieje nasz klub spontaniczne organizowanie się na biegi przychodzi nam wyjątkowo łatwo i przyjemnie. Kwiecień na biegowej mapie Polski jest dość mocno obsadzonym jeśli chodzi o organizowane na różnych dystansach zawody. W tym okresie rozpoczynają się wiosenne maratony i półmaratony, a także biegi na dystansach pięciu i dziesięciu kilometrów. A że we wiosennych biegach z maratonami włącznie z reguły bierzemy systematyczny udział i tym razem nie było inaczej ale po kolei…

WIĘCEJ...

    

Foto. Anna Frankiewicz, Rafał Łakomy i Marek Mróz

W dniu 10 marca 2013r odbył się w Malborku I Bieg z Okazji Dnia Kobiet. Głównym inicjatorem powstania tej imprezy jest Ryszard Walendziak żołnierz zawodowy Jednostki Lotnictwa taktycznego nr 1128 w Malborku, ale również pasjonat biegania, maratończyk. To dzięki niemu i szefostwu jednostki w osobach płk. dypl. pil. Roberta Dziadczykowskiego - Dowódcy Jednostki Wojskowej 1128 w Malborku oraz ppłk Andrzeja Puchały - Zastępcy Dowódcy Jednostki Wojskowej 1128 w Malborku doszło do zrealizowania tego projektu. Warto dodać iż ppłk Puchała również sam wziął udział w zawodach. Nad logistyką biegu i zabezpieczeniem technicznym czuwali żołnierze naszej jednostki pod komendą kpt. Marcina Kraujutowicza.

Bieg został zorganizowany przy współpracy z licznymi sponsorami, oraz dzięki gościnności Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 w którym usytuowano biuro zawodów i całą logistykę biegu. Technicznie impreza stała na bardzo dobrym poziomie, powstała specjalnie przygotowana na ten cel strona internetowa, otwarto zapisy przez internet. Biuro zawodów rozpoczęło pracę już w sobotę gdzie biegacze mogli odbierać pakiety startowe, funkcjonowało ono także już od rana w dzień startu. Wolontariusze na biurze sprawnie i szybko dopełniali wszelkich formalności związanych z zapisami. Bardzo pomysłowym akcentem było wyróżnienie wszystkich pań biorących udział w biegu na koszulkach przygotowanych na tę okazję.

 

WIĘCEJ...

- MARATON MOJEGO ŻYCIA -

Potrzebowałem przebiec 10 maratonów, żeby poznać jego magię...

Po swoim pierwszym maratonie 28 września 2008 roku w Warszawie, na którym to po 30 kilometrze miałem serdecznie dość zabawy w bieganie, wiedziałem że pobiegnę kolejne maratony, nie wiedziałem jednak, że będę potrzebował dziesięciu aby odkryć magię tego biegu.

Niedługo minie 5 lat jak regularnie poruszam się szybkim truchtem do przodu, czyli potocznie mówiąc biegam. Przygoda z Berlinem rozpoczęła się w sumie już w 2009 roku, kiedy to zacząłem poważnie myśleć o starcie w jednym z trzech największych maratonów na świecie. Rozmowy z przyjaciółmi, ich opowieści o tym maratonie dolewały tylko oliwy do ognia.

CEL

Aby porwać się na Berlin potrzebowałem takiego właśnie ognia zapalnego, którym to stało się wkrótce postanowienie zdobycia Korony Maratonów Polskich. Zaliczając wszystkie pięć największych polskich maratonów, Wrocław i Poznań w 2009 roku, oraz Kraków, Warszawę i Dębno w 2010 roku, a tym samym zdobywając to odznaczenie postanowiłem, iż kolejnym moim i dodatkowo jubileuszowym bo dziesiątym startem w maratonie, będzie 38 Berlin Marathon 25 września 2011 roku.

Moja droga do Berlina rozpoczęła się faktycznie już miesiąc po ubiegłorocznej edycji i rozpoczęciu zapisów na ten rok. Wspólnie z kolegą Mirosławem Jurewiczem, postanowiliśmy zdobyć Berlin. Szalone tempo rejestracji do maratonu zaskoczyło mnie całkowicie, pierwsza fala 10.000 osób szybko wypełniła listę startową, postanowiliśmy trochę się pospieszyć, a i tak nasza rejestracja w listopadzie 2010 roku wypadła w granicach 26.000 osób. Limit 40.000 zapisanych wyczerpał się natomiast już w lutym.


Nic dziwnego, bo tylko w bieganiu czysty amator może stanąć na starcie "ramię w ramię" z najlepszymi biegaczami na świecie - Heile Gabreselassie, Patrick Makau, Paula Radclife, Florence Kiplagat, to tylko niektórzy z nich.

WIĘCEJ...

MAGIA JEZIORA NARIE

XIII Bieg o Kryształową Perłę z trzeciej perspektywy

Woda, upał i niekończące się górki, a nad nimi żadnej chmurki

Jezioro Narie

Trzy lata temu, ponad rok od rozpoczęcia przeze mnie aktywności ruchowej polegającej na poruszaniu się dowolnym sposobem przed siebie, zwanej popularnie bieganiem usłyszałem o nietypowym z racji dystansu biegu - 33 km dokoła jeziora Narie. Odżyły wspomnienia z lat dziecięcych, gdyż nie raz spędzałem tam wakacje. Narie z ówczesnej perspektywy szkraba było ogromne, osiemnaście wysp i końca nie widać.

Z Bogaczewa, w którym to spędzałem cześć lata do Kretowin płynęło się łódką pół dnia, wracając nawet żaglówką zajmowało to także masę czasu. Kwestia obiegnięcia jeziora Narie wydawała się czymś kosmicznym, wręcz nierealnym tworząc kolejne wyzwanie na sportowej drodze. Bieg o Kryształową Perłę Jeziora Narie odbywa się corocznie w lipcu na malowniczej trasie poprowadzonej dookoła jeziora, biuro zawodów usytuowane przy plaży, skoczna muzyka i piękna pogoda wprowadzają w stojących w kolejce do zapisów zawodnikach sielankowy nastrój.

 

WIĘCEJ...

Czym jest wyzwanie dla biegacza jeśli nie sprawdzianem z wytrzymałości ?

Jest też egzaminem z odpowiedzialności.

23 czerwca 2011r. o godzinie 3:00 na 80 km trasę VIII biegu Rzeźnika wyruszyło kilkoro moich serdecznych przyjaciół, wśród nich Wiola Jedynak i Dariusz Protas. Wiedziałem o tym że planują ten start już wcześniej, choć dopiero na spotkaniu w Gdyni na Nocnym Biegu Świętojańskim dotarło do mnie, że nie żartują.

Wioletta i Darek

 

WIĘCEJ...

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem