foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

GRUPA MALBORK

KLUB BIEGACZA

Jak to jest przebiec jeden maraton? Ile przygotowań? Ile dni treningowych by sprostać wyzwaniu 42 kilometrów. Królewski dystans nie wybacza tym, którzy go lekceważą, nie wybacza tym, którzy myślą, by go oszukać.... Ktoś kiedyś powiedział, że maraton to 30 kilometrowa rozgrzewka i 12 kilometrowy bieg, na którym cała prawda o zawodniku wyjdzie po przekroczeniu magicznej granicy 30 kilometra... Maraton to walka z kryzysem lub jak kto woli ze ścianą, to walka z własną świadomością, walka z organizmem, który ciągle mówi stop, stop... Stop !!!, już dalej nie zrobię ani jednego kroku. Każdy z nas wie, że maraton to nie przelewki, to nie przysłowiowa "herbatka u cioci".... Każdy nas to wie..... A czy ktoś pomyślał by przebiec 10 maratonów dzień po dniu? 10 Razy 42 kilometry...Codziennie?.... No właśnie.... Okazuje się, że są tacy, co podejmują takie wyzwania... A i są tacy, którzy za cel postawili sobie przebiec codziennie maraton.... I tak przez cały rok.... Ten reportaż jest właśnie o nich..Długodystansowcach.... Zapraszam do relacji Przemka Ignaszewskiego z jego wyprawy do Wituni. ..."Franek"

WIĘCEJ...

Wielu z nas miało już okazję "posmakować maratonu". Wielu z nas zmagało się z królewskim dystansem w mieście i w terenie. Każdy z nas wie że, odległość od startu do mety mająca ponad 42 kilometry robi niesamowite wrażenie szczególnie jeśli widzimy ją rozrysowaną na mapie.... niekończąca się linia, ciągle do przodu, w nieznane .... Tam gdzie trafił Przemek wszystko było inne... oglądaliście "Dzień Świstaka"? Chcecie się poczuć jak chomik na karuzeli? .... zapraszam do przeczytania artykułu ... :)

WIĘCEJ...

 

W piątkowe przedpołudnie wesoły pojazd pod kierownictwem KZK, wyrusza w kierunku Kalisza, gdzie wraz z Marcinem F. mam wziąć udział w ostatnich zawodach tego sezonu. Wybór padł na Supermaraton Kalisia, który nie ukrywam był niegdyś moim nieosiągalnym marzeniem startowym. Na miejscu spotkaliśmy się z Agatą i Tomaszem, który towarzyszył swojej małżonce w stukilometrowym debiucie i od tego momentu zaczęła się nasza przygoda :)

    

Foto. Tomasz Smolak

WIĘCEJ...

Foto. Tomasz Kuliński i Przemysław Ignaszewski

Emocje jeszcze nie opadły,ale kilkanaście godzin snu pozwala na to bym mógł skleić kilka słów i w kilku zdaniach opisać 24 godziny do których przygotowywałem się przez kilka ostatnich miesięcy. Nie wiem, czy moje starty na Śląsku, zawsze będą ubarwione opadami, ale i tym razem dojazd na miejsce zawodów odbył w się strugach deszczu. Start odbywał się w Dolinie Trzech Stawów po pętli 2458 m, gdzie też było położone biuro zawodów i całe zaplecze socjalne. Ludzie, którzy zaczęli się zbierać w okolicy, dobrze wiedzieli w jakim celu tu przyjechali, jedni przechadzali się w skupieniu inni tryskali świetnymi humorami. 

WIĘCEJ...

Chytry plan - czyli kilka słów o pierwszym kroku

Pomysł wciągnięcia Izy w świat biegania narodził się dużo wcześniej niż decyzja o wzięciu udziału w 51 Biegu Republiki Ostrowskiej, ale może od początku…

Miesiąc temu wesoły autokar GM i przyjaciół udał się do Berlina celem uczestnictwa w 40 jubileuszowym maratonie. Pośród biegaczy znalazła się również w/w Izabella, która z bieganiem raczej niewiele miała do czynienia , poza kilkoma wymuszonymi treningami. Celem tej wycieczki było zarażenie Izabelli bieganiem, poprzez czynne uczestniczenie w tak wielkiej imprezie biegowej jakim niewątpliwe był maraton berliński. Czy się udało? Nie mnie to oceniać, ale myślę że jesteśmy na dobrej drodze. Uknuty przeze mnie plan przerósł mnie samego. Podczas tego wyjazdu pojawiły się już wstępne „achy” i „ochy” dotyczące klimatu i atmosfery którą wprowadzają biegacze. Uczucia te były przeplatane rozgoryczeniem i żalem, że nigdy nie będzie mogła biegać z powodu swojej choroby…nagle olśnienie, światełko w tunelu pojawia się Pan maratończyk( mało tego ultra maratończyk), który również cierpi na ta samą chorobę . Kilka godzin rozmów o sposobie żywienia, treningu o życiu.. pozwoliło uwierzyć że można i trzeba biegać. Dziękuję Wojtek.

WIĘCEJ...

Ultradebiut czyli 12 godzinny bieg marzeń

  

Foto. Wioletta Zych, Bogusław Strempel, Biegamynaslasku.pl

Wśród słów " za wcześnie", " na pewno tego chcesz?", " nie dasz rady" krążyło moje marzenie o ukończeniu ultramaratonu na dystansie min. 100km. Po przebiegnięciu 5 maratonów wiedziałem,że mój organizm i głowa domagają się czegoś więcej. Czegoś co sprawi,że poczuję powiew spełnienia.Wybór padł na XV Rudzki Ultramaraton 12 h w Rudzie Śląskiej. Korzystając z rad naszej klubowej Koleżanki, doświadczonej na dystansach dłuższych niż 42,195 km postanowiłem się przygotować jak najlepiej do swego debiutu. Nie raz po odbytym treningu przyjmowałem ostre słowa od Wioli,które dotyczyły mojego tempa. Teraz już wiem, że reprymenda była kierowana troską o mój start.

 

WIĘCEJ...

Ultraska i Nowicjusz

Foto. Bernadeta Lipińska

W sobotę i niedzielę 16 i 17 marca 2013r, w Bydgoszczy odbył się 77 i 78 Dwumaraton Bydgoski. W imprezie udział wzięła nasza ultramaratonka Wioletta Jedynak oraz przygotowujący się do startu w ultramaratonie Przemysław Ignaszewski. Przemek będący również naszym stałym korespondentem z wyjazdów klubu przygotował reportaż - Zapraszamy.

15.03.2013 r. pełen obaw udałem się do Bydgoszczy, by zmierzyć się z dwumaratonem. Nie martwiłem się o przygotowanie, gdyż raczej nie próżnowałem na treningach. Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że przebiegnę maraton, pukając się wymownie w czoło dałbym mu do zrozumienia co o tym myślę. Jeśli bym usłyszał, że pobiegnę dwa maratony dzień po dniu, powiedziałbym, że to niemożliwe… a jednak, stało się… można przebiec dwa maratony, bez konfliktu z własnym ciałem.

 

WIĘCEJ...

  

Foto. Marek Mróz

W sobotę 9 lutego 2013r w Gdyni rozpoczął się nowy cykl biegów ulicznych wchodzących w skład Grand Prix Gdyni, a organizowanych przez Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji. Nowa odsłona Gdyńskich biegów przyniosła oprócz rosnącej z biegu na bieg frekwencji także zmianę trasy biegu. W tym roku pobiegło ponad 2300 biegaczy, mieli oni do pokonania 10 kilometrową trasę, która tym razem była poprowadzona na jednej a nie jak we wcześniejszych edycjach na dwóch pętlach.

WIĘCEJ...

ZIMA, ŚNIEG, 3:30 RANO, 700 KM...  A W PLANIE 15 KM....

   

Foto - Marek Mróz

XXX Bieg Chomiczówki już za nami. Długa wycieczka na ten Jubileuszowy bieg od samego początku skazana była na oryginalny przebieg, świetność i na eksplozję dobrego humoru. Pierwszym "miłym" akcentem była awaria budzika, który bezskutecznie próbował mnie obudzić o godzinie 2:15. Nie zawiódł jednak szybki telefon od Wlamersona (Macieja Wlazło), który w przeciągu 5 minut ściągnął mnie z łóżka, przeprowadził przez łazienkę, spakował i zaprowadził na parking dyskontu spożywczego LIDL. Tam też zostałem zapakowany do Renault WRC Thalia "KLAMA" V8, z wpadającym w wibracje tłumikiem w okolicy 2000 tys obrotów..

WIĘCEJ...

RELACJA Z OBÓZU BIEGOWEGO W TATRACH

      

Foto - Aleksandra Szmigiel

Jesienny obóz Tatra Runing 14-18.11.2012 r., przeszedł do historii...

Jadąc tam, nie miałem pojęcia co na mnie czeka i z czym będę musiał się zmagać. Głowa pełna pytań i obaw - czy sprostam potencjalnym zadaniom, nie pozwalała usiedzieć spokojnie na miejscu. Wróciłem mądrzejszy o szereg nowych doświadczeń, informacji i porad, które z pewnością wprowadzę w życie. Te 5 dni spędzone w sercu polskich Tatr były dla mnie dużą lekcją pokory i walki z własnymi lękami. Nie wiem czy jestem w stanie ubrać w słowa emocje i odczucia, które mi towarzyszyły jednak spróbuję się z Wami nimi podzielić...

WIĘCEJ...

INFO - Pliki Cookies

UWAGA! Nasz serwis używa cookies w celach statystycznych

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Czytaj więcej…

Zrozumiałem